Rejs po Karaibach Wschodnich 2015

[Spostrzeżenia z wyprawy] [Trasa wyprawy i dziennik podróży] [Ocena miejsc] [Jak zorganizować podobną wyprawę] [Odnośniki]

Jak można zwiedzić 11 wysp w ciągu dwóch tygodni? Najwygodniej i najtaniej kupując rejs po Karaibach. Statek wycieczkowy potraktowaliśmy jako hotel, jadłodajnię i najtańszy środek transportu. Każdą z wysp zwiedzaliśmy samodzielnie, zwykle mając na miejscu wynajęty samochód. Poniżej znajduje się relacja z naszej podróży. Wersja off-line tej relacji (bez zdjęć) znajduje się tutaj. Zdjęcia z naszej wyprawy znajdują się na stronie data.plecakowicz.pl/foto a filmy są na stronie www.youtube.com/user/plecakowicz. Życzymy miłego czytania i oglądania zdjęć oraz filmów. Będziemy wdzięczni za wszystkie uwagi przesłane na e-mail: plecakowicz@gmail.com.



Zatoka Anse de Colombier na St. Barts


Spostrzeżenia z wyprawy

Może się wydawać, że sąsiednie wyspy na Karaibach Wschodnich będą do siebie podobne. Z jednej strony to prawda, bo na wszystkich wyspach są plaże, forty i ogrody botaniczne. Jednak będąc na miejscu okazuje się, że każda z wysp jest inna. Są wyspy bardzo górzyste (St. Barts, St Lucia, Grenada) lub prawie płaskie (St. Martin). Niektóre wyspy mają plaże z białym piaskiem (St. Barts, St. Martin, Antigua) a inne z ciemnym (Dominica, St. Kitts). Są wyspy z widocznym wpływem francuskim (St. Barts, St. Martin, Guadeloupe) lub angielskim (St Kitts, Barbados, St Lucia). Jednak prawdziwy klimat Karaibów mają wyspy niezeuropeizowane, rzadko odwiedzane przez turystów (Dominica, Tobago, Grenada).

Co robiliśmy na wyspach? Kąpaliśmy się w przepięknym Emerald Pool (Dominica), gorących źródłach przy Trafalgar Falls (Dominica) oraz pod wodospadem Annandale (Grenada). Pływaliśmy z maską, fajką i płetwami oglądając rafy koralowe na Tobago. Pływaliśmy z żółwiami na Barbadosie i chcieliśmy pływać z płaszczkami na Antigua. Oglądaliśmy też plaże, z których najbardziej podobały nam się te na St. Barts, St. Martin, Antigua, Tobago i Barbados. Ale Karaiby to nie tylko woda i plaże. Widzieliśmy także miejsca historyczne jak Romney Manor (posiadłość należącą pierwotnie do przodka Tomasza Jeffersona na St. Kitts), Brimstone Hill Fortress (forteca na liście UNESCO na St. Kitts), Nelson's Dockyard (XVIII-wieczna brytyjska baza morska na Antigua), Sunbury Plantation House (posiadłość plantatora trzciny cukrowej na Barbados). Oglądaliśmy też ciekawe formacje skalne jak Black Rocks (St. Kitts), Devil’s Bridge (Antigua), formację przypominającą grzyba (Barbados), jaskinię Harrison’s Cave (Barbados), Pitons - góry w kształcie stożka (St Lucia). Spróbowaliśmy też 100%-owej czekolady w fabryce kakao (Grenada), zwiedzaliśmy fabrykę gałki muszkatołowej (Grenada) a także skosztowaliśmy czarne ananasy rosnące przy Fig Tree Drive na Antigua.

Powrót

Trasa wyprawy i dziennik podróży


Podczas rejsu odwiedziliśmy 11 wysp (podkreślone na czerwono) na Karaibach Wschodnich

25.01.2015 Birmingham -> Bridgetown, Barbados
26.01.2015 Na morzu
27.01.2015 Gustavia, Saint Barthélemy
28.01.2015 Philipsburg, Saint Martin
29.01.2015 Basseterre, Saint Kitts
30.01.2015 St John's, Antigua
31.01.2015 Roseau, Dominica
1.02.2015 Bridgetown, Barbados
2.02.2015 Na morzu
3.02.2015 Pointe-A-Pitre, Guadeloupe
4.02.2015 Castries, Saint Lucia
5.02.2015 Kingstown, Saint Vincent
6.02.2015 Scarborough, Tobago
7.02.2015 St George's, Grenada
8.02.2015 Bridgetown, Barbados

Powrót

Ocena miejsc

Poniżej znajduje się ocena miejsc, w których byliśmy wg następującej skali ocen: 1 – badziewie, 2 – nieciekawe, 3 – nic specjalnego, 4 – takie sobie, 5 – może być, 6 – całkiem ciekawe, 7 – warto zobaczyć, 8 – trzeba zobaczyć, 9 – szczególnie polecamy, 10 – trzeba koniecznie zobaczyć:
Powrót

Co trzeba wiedzieć, aby samemu zorganizować podobną wyprawę

Nasze ogólne porady dotyczące organizacji wyprawy znajdują się w dziale Porady. Poniżej znajduje się uzupełnienie dotyczące Karaibów:

Wprowadzenie: Jeżeli zastanawiasz się, czy wytrzymasz tydzień lub dwa na bujającym statku to się nie martw, bo statki są tak duże, że żadnego bujania nie czuć. Większość statków wypływa z jednego portu i co tydzień wraca do tego samego portu (nowe zaopatrzenie, nowa załoga, nowi pasażerowie). Kupując dwutygodniowy rejs zwykle będą to dwa osobne rejsy trwające tydzień. Rejsy na Karaiby można podzielić na dwie grupy. Pierwsza grupa to rejsy wypływające z Florydy. Tu mamy największy wybór rejsów (można je wyszukać przez SeaScanner lub AvoyaTravel) i szansę na najlepszą cenę. Możemy sobie sami kupić bilet do USA i przy okazji zwiedzić USA. Wadami są konieczność posiadania amerykańskiej wizy i odległość Florydy od Karaibów (szczególnie Wschodnich). Wypływając z Florydy zwiedzimy przez dwa tygodnie mniej wysp (np. 8 zamiast 10) niż zaczynając rejs na Karaibach. Druga grupa rejsów zaczyna się na Karaibach, przez co możemy zobaczyć więcej wysp i nie potrzebujemy wizy do USA. Taki rejs kupuje się zwykle w pakiecie z przelotem z Europy, co zwykle wychodzi taniej niż kupowanie rejsu i przelotu na Karaiby (który jest zwykle drogi) osobno. Polecamy rejsy z wylotami z Anglii (IgluCruise) lub Niemiec (Kreuzfahrten). Po znalezieniu ciekawego rejsu można też sprawdzić, czy strona przewoźnika nie ma lepszych warunków niż wyszukiwarka (np. Thomson Cruises na swojej stronie ma bardzo dobre promocje last minute). Nam udało się kupić na stronie Thomson Cruises rejs Caribbean Treasures (pierwszy tydzień) i Tropical Delights (drugi tydzień) za 1000 GBP od osoby.

Jak wybrać statek: Większość statków, które pływa po Karaibach zabiera około 3000 pasażerów. Są to pływające dziesięciopiętrowce z basenami, kasynami, restauracjami na pokładzie. Pamiętam tylko dwa wyjątki. W Saint Martin spotkaliśmy największy statek wycieczkowy na świecie - Oasis of the Seas. Drugim wyjątkiem był nasz statek Thomson Celebration, który przy innych wydawał się mały, ale i tak był duży (1200 pasażerów i 500 osób załogi). Dzięki temu, że płynęliśmy najmniejszym statkiem mogliśmy popłynąć na St. Barts, gdzie nie przypływają większe statki. Nasz statek był luksusowy a inne są jeszcze lepsze, więc statkiem nie trzeba się przejmować.

Kiedy płynąć: Sezon na rejsy zaczyna się w październiku a kończy w kwietniu. Wtedy jest też pora sucha (mało deszczów) a temperatura waha się między 25 a 30 stopni. My zdecydowaliśmy się kupić rejs na koniec stycznia, czyli w środku sezonu.

Zwiedzanie wysp: Obsługa statku oferuje w każdym porcie kilka wycieczek, które zwykle trwają 3-4 godziny i są dość drogie. Najtańszą opcją spędzenia czasu jest zwiedzanie na pieszo miasta, w którym jest port. Można także dojechać autobusem lub taksówką na najbliższą plażę i tam spędzić cały dzień (na pewno spotkamy wtedy kilkaset osób z naszego i innych statków). W każym porcie czekają także taksówki (vany), które oferują kilkugodzinne zwiedzanie wyspy, co przy kilku osobach wychodzi taniej niż wycieczki kupowane na statku. Trudniejszą opcją jest wynajęcie samochodu, bo trzeba go wcześniej zarezerwować, lepiej też posiadać nawigację (używaliśmy darmową OsmAnd na Androida), bo niektóre wyspy nie mają dobrych oznaczeń drogowych. Na górzystych wyspach jak St. Barts i St Lucia drogi są też bardzo wąskie i niebezpieczne. Na mniej turystycznych wyspach (Dominica, Tobago, Grenada) nie było międzynarodowych firm wynajmujących samochody i wynajmowaliśmy samochód od lokalnych agencji, co trzeba było robić pisząc do nich e-maile. Na Guadeloupe samochód można było wynająć na lotnisku, tylko że taksówka na lotnisko (4 km) kosztowała 30 EUR, więc zdecydowaliśmy się nie wynajmować samochodu.

Porozumiewanie się: Znajomość angielskiego wystarcza do zwiedzania większości wysp. Jedynym problemem mogą być wyspy zależne od Francji, ale nawet tam ludzie mówili po angielsku.

Jedzenie: Nie musimy martwić się noclegami i jedzeniem, ponieważ wszystko jest wliczone w cenę rejsu. Codziennie kończyliśmy śniadanie na statku do 8:00, gdzie wracaliśmy około 16:00 i jedliśmy obiad. Nie dokupowaliśmy żadnego jedzenia z wyjątkiem wody i lodów.

Przewodnik: Używaliśmy przewodnika Lonely Planet Caribean Islands i był wystarczający.

Wizy: Na żadną z wysp wizy nie były potrzebne. Paszporty mieliśmy sprawdzane tylko raz, na Barbadosie w dzień powrotu.

Obowiązujące waluty: Na wyspach zależnych od Francji walutą jest EUR i można wypłacać EUR z bankomatów. Na pozostałych wyspach można płacić kartą lub USD, pomimo tego, że wyspy mogą mieć własną walutę. Trzeba mieć USD w gotówce, bo bankomat wypłaci nam lokalną walutę, którą trudno nam będzie później wymienić, gdyby została. Do płacenia za wycieczki oraz napoje na statku trzeba mieć USD (statki z Florydy) albo EUR lub GBP (wylot z Europy lub Anglii). Można też płacić kartą kredytową, ale trzeba się spodziewać 2% prowizji.

Koszty podróżowania dla czterech osób:
  • Dwutygodniowy rejs Thomson Celebration z przelotem z Anglii (5620 PLN / osobę)
  • Wstępy i wynajęcie samochodu na 9 wyspach (6849 PLN)

  • Co daje w sumie 29329 zł na cztery osoby, czyli 7332 zł na osobę. Do tego należy doliczyć koszty przelotów z Polski do Anglii. Szczegółowe koszty podróżowania są rozpisane tutaj.

    Powrót

    Odnośniki

    Powrót