<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>


2014-01-31 El Chalten -> Laguna de los Tres

Rano wstajemy szybko, jemy śniadanie i już o 8 jesteśmy na szlaku pod Fitz Roy. Ten szlak dla odmiany jest dłuższy, początkowo jest podejście, dla potem prawie cały czas idzie się po płaskim. Dopiero ostatnia godzina to naprawdę strome i męczące podejście. Już na pierwszym punkcie widokowym udaje nam się zobaczyć piękną górę Fitz Roy. Tak już będzie cały czas, aż do dotarcia na szczyt. Piękna pogoda pozwala nam zrobić ładne zdjęcia z góry na wierzchołek i jeziorko, które znajduje się u jego podnóża. Odpoczywamy, jemy kanapki.



Widok na Fitz Roy z Laguna de los Tres


Około 12:20 Nadciągają pierwsze chmury. Po kolejnych 10 minutach szczytu już nie widać. Opłacało się więc wstać trochę wcześniej. Szczęśliwi wracamy leniwym tempem do miasteczka. Tam jemy obiad, odpoczywamy a wieczorem raczymy się goframi w La Wafleria. El Chalten to mała miejscowość i generalnie jest tu drożej niż w El Calafate, dlatego jeśli chce się trochę zaoszczędzić, to warto przywieźć trochę zapasów jedzenia stamtąd. Zwłaszcza, że wybór tutaj jest dużo gorszy.


<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>