<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>


2011-11-11 PN Pilanesberg -> Sun City -> Rustenberg (11488 km)

Wczesnym świtem wjeżdżamy do parku na poranne safari. Zaraz za wjazdem wita nas para nosorożców, które pięknie wyglądają skąpane we wschodzącym słońcu. Potem jedziemy nad oczko, gdzie oglądamy ptaki i hipopotama. Później znowu udaje nam się spotkać dwie grupki nosorożców i to wzdłuż jednej drogi. Poza tym widzimy zebry, żyrafy, żółwia pływającego w wodzie, strusie, antylopy i słonie. Około 10 wyjeżdżamy z parku, skąd już mamy zaledwie kilka minut drogi do Sun City.



The Bridge of Time w Sun City.


Bezpłatnym autobusem dostajemy się do centrum rozrywkowego, gdzie dowiadujemy się, że bilety na wstęp do kompleksu Lost City na ten dzień zostały już całkowicie sprzedane. Swoją drogą teraz wpuszczanych jest tylko 15 osób dziennie na wycieczkę, która zaczyna się o 13 i trwa godzinę. Przez kompleks kasyn przeszliśmy więc do The Valley of Waves - parku wodnego na terenie Lost City, gdzie spędziliśmy cały dzień pływając i zjeżdżając na zjeżdżalniach. Po drodze mija się słynny The Bridge of Time wzdłuż którego po oby stronach stoją słonie a na końcu widać znany kompleks hotelowy z jego wieżami. Podsumowując, trzeba powiedzieć, że do Las Vegas Sun City nie można zbytnio porównywać, bo to zaledwie mała kropelka w stosunku do amerykańskiego odpowiednika, ale jak na Afrykę, to rzeczywiście może zadziwiać i robić wrażenie. Nocleg znajdujemy na kempingu w Rustenberg Kloof, który także jest prawie pełny.



Lost City oraz The Valley of Waves.


<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>