<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>


2011-10-27 Otjitotongwe -> Etosha (Okaukuejo) (5567 km)

Zrobiliśmy wcześniej rezerwację na dwie noce w Etoszy od 28 do 29 października. Na razie nasza podróż przebiegała zgodnie z planem i nawet mamy jeden dzień zapasu, który postanawiamy wykorzystać jako dodatkowy dzień w Etoszy. Boimy się tylko, że nie będzie wolnych miejsc na kempingu. Najpierw jedziemy do Outjo zrobić większe zakupy przed Etoszą a później jedziemy do Etoszy. Jest to największy park narodowy w Namibii. Około południa dojeżdżamy do kempingu Okaukuejo na terenie parku, gdzie o tej porze są jeszcze wolne miejsca. Dobrze, że jesteśmy w niskim sezonie, bo inaczej trzeba rezerwować miejsca z miesięcznym wyprzedzeniem.



Zebry oraz springbok.


W Namibii jest teraz koniec pory suchej, dobry czas na oglądanie zwierząt, które gromadzą się przy różnego rodzaju wodopojach. Właśnie przy Okaukuejo jest oczko, przy którym oglądamy dziesiątki różnych zwierząt: słonie, zebry, springboki, kudu, oryksy. Nad oczkiem spędzamy ponad godzinę podglądając życie zwierząt. Jest tak ładnie, że niektórzy spędzają na tutejszych ławeczkach cały dzień. Później pływamy w basenie i robimy sobie obiad.



Oryx oraz zachód słońca w Okaukuejo.


Po 15:00 wyruszamy do parku na polowanie na zwierzęta z aparatem i kamerą. Widzimy springboki, szakale, zebry oraz różnego rodzaju ptaki. Przy miejscu o nazwie Okondeka widzimy na górce lwy przyglądające się znajdującym się w oddali antylopom i zebrom. Jest to jeden lew i kilka lwic. O tej godzinie jest jeszcze za ciepło ale za godzinę, czy dwie lwy ruszą na polowanie. Postanawiamy pojechać dalej i wrócić tu później. Gdy wracamy po półtorej godziny lwów w tym samym miejscu już nie ma. Widzimy za to lwa czającego się w krzakach i lwicę chodzącą w oddali, gdzie wcześniej były antylopy. Nie mamy za dużo czasu na obserwację, bo o 19:00 brama kempingu jest zamykana a mamy jeszcze spory kawałek do przejechania. Przed samym kempingiem spotykamy gnu, zebry i żyrafy zmierzające powoli w stronę wodopoju. Ma także udajemy się nad oczko wodne w Okaukuejo, gdzie oglądamy zachód słońca. Większość ludzi zostaje tu nawet po zachodzie słońca, ponieważ oczko jest podświetlane i można oglądać zwierzęta przychodzące tu nocą. My obserwujemy żyrafy i nosorożca, który bardzo asekuracyjnie podchodzi do oczka.


<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>