<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>


04.08.2005, czwartek, Cape Town->Cape of Good Hope->Cape Town (km 150)

W okolicach Cape Town zwiedza się głównie Przylądek Dobrej Nadziei (Cape of Good Hope) i winnice. Jednak cena ponad 50$/os. za jednodniową wycieczkę na przylądek nam nie odpowiada, więc rano udajemy się do informacji turystycznej. Doradzają nam wynająć samochód, lub pojechać pociągiem do Simonstown, skąd minibusy Rikki's jadą na przylądek. Wybieramy drugi wariant i jedziemy pociągiem. Pociąg jest strasznie wolny, zatrzymuje się na wielu stacjach, dlatego dojeżdżamy na miejsce po 1,5h. Jednak po drodze mamy super widoki, bo pociąg czasami jedzie brzegiem oceanu, wzdłuż wybrzeża. W Simonstown czekają na turystów minibusy Rikki's (na przylądek jest kilkadziesiąt kilometrów). Jedziemy z turystami z Nigerii na Cape of Good Hope, Cape Point (latarnia morska i punkt widokowy) i Boulders Beach (plaża z pingwinami). Po drodze oglądamy także plaże zamieszkałą przez małpy i kilka strusi. Później wracamy pociągiem do Cape Town. Cała wycieczka kosztuje nas około 1/3 ceny zorganizowanej wycieczki. Jedyny problem, że w pociągach jest mało ludzi a na peronach dużo policji, co sugeruje, że nie jest to zbyt bezpieczny środek transportu, szczególnie dla białych.



Zdjęcia z Przylądku Dobrej Nadziei.


W przewodniku jest napisane, że 25% kraju zamieszkują biali, ale w Cape Town widać jakby ich było 50%. W hostelu mieszkał z nami miejscowy turysta i według jego opinii Murzyni są leniwi, brak im zaradności, wolą kraść zamiast pracować. Może dlatego biali mieszkają w bogatych domach, w bogatych dzielnicach, odgrodzeni od innych, chronieni przez agencje ochroniarskie. Podczas gdy Murzyni mieszkają na peryferiach, w biednych dzielnicach. Jeszcze długo trzeba będzie czekać na koniec apartheidu w ludzkich umysłach.



Zdjęcie z Simsonstown.


Wieczorem wybieramy się na promenadę (Waterfront), która jest wielki, centrum handlowym z setkami sklepów i restauracji. Pomimo ostrzeżeń miejscowych jedziemy tam i z powrotem miejskim autobusem, który jest całkiem bezpieczny.


<< Poprzednia strona | Strona główna | Następna strona >>